Terapia blizn

Stare i nowe blizny to wygojone miejsca, które poddały się pełnym procesom reparacji po przerwaniu ciągłości tkanek. Niestety potrafią się "odzywać" - boleć, piec, podrażniać, ciągnąć podczas ruchu lub wpływać na odległe obszary organizmu. Nawet stare i małe blizny - np. po drenie lub ugryzieniu mogą być przyczyną uporczywego bólu, osłabienia siły mięśni, problemów z narządami wewnętrznymi i układami, zaburzać krążenie krwi, powodować obrzęki i bóle. Te dysfunkcje można niwelować odpowiednimi technikami manualnymi i masażem oraz ćwiczeniami.

Terapię manualną poprzedzam wywiadem zdrowotnym i testami ruchomości.

Podczas pracy łączę wiele technik i nurtów pracy z ciałem. Metody są jak narzędzia czy pędzle;  kto maluje obraz jednym ławkowcem? Do osiągnięcia wyznaczonego celu mogę stosować rozluźnianie mięśniowo - powięziowe, masaż tkanek głębokich, terapię czaszkowo - krzyżową, masaż punktowy lub terapię punktów spustowych. Do tego dochodzą jeszcze zestawy autorskie moich nauczycieli, czyli łagodne i spokojne oscylacje, technika słuchającego dotyku, termopunktura, moksybucja, akupunktura i inne.

Po masażu mogą wystąpić niegroźne, chwilowe odczucia wychłodzenia, dreszcze lub lekkie uczucie "rozbicia", które utrzymuje się do 48 godzin. Jest to zjawisko normalne i naturalne, podczas masażu następuje uwolnienie z tkanek wielu substancji, dlatego w dniu zabiegu należy wypić przynajmniej 1,5 litra wody mineralnej, następnego dnia również.

Terapia manualna nie jest pigułką przeciwbólową, działa inaczej i potrzebuje czasu, aby wykazać swoją skuteczność. Czasem efekt jest odczuwalny po jednym zabiegu, jeśli nie, należy cierpliwie poczekać na efekt do ukończenia zalecanej sesji.

Do utrwalenia efektów polecam kontynuację terapii w postaci aktywnego uczestnictwa w zalecanych zajęciach ruchowych i autoterapii wg wskazań.