Leczenie bólu

Ból jest sygnałem alarmowym organizmu, świadczącym o przekroczeniu granicy wytrzymałości ustroju na bodziec lub sytuację. Czasem jest to reakcja zmuszająca nas do zmiany niewygodnej pozycji na optymalną, innym razem zwraca naszą uwagę na błędy żywieniowe albo zmiany w narządach wewnętrznych. Bóle głowy potrafią być szczególnie dokuczliwe; specjaliści zwracają uwagę na inne pochodzenie bólów napięciowych, bólu rzutowanego i migreny. A bóle stóp i kolan, koślawe paluchy, usztywnione stawy? Również niedyspozycje mięśniowo - powięziowe potrafią dać nieźle " w kość". Do tego dochodzą słynne "bóle krzyża/korzonków" oraz długo utrzymujący się zespół objawów "rwy kulszowej", nie zawsze jasnego pochodzenia. Media przekonują w tej chwili do tabletek przyjmowanych bez recepty i na czczo, niestety owe "przywracanie do normalności" jest tylko pudrowaniem problemu i najprawdopodobniej uderzy z innej strony, powodując większe zniszczenia. Wiele młodych kobiet cierpi na uciążliwe bóle brzucha, obrzęki i bolesność tkanek przed i w trakcie miesiączki. Te dysfunkcje można niwelować odpowiednimi technikami manualnymi i masażem oraz ćwiczeniami.

Co jeszcze można zrobić dla siebie podczas tych dni, kiedy stawy sztywnieją, łupie w kręgosłupie, powieki puchną i nic się człowiekowi nie chce? Poza zakopaniem się w ciepłym kocyku i przykryciem się dodatkowo trzema kotami jest jeszcze wyjście, wymagające podźwignięcia się z beznadziejności. Ten jeden wysiłek może stać się kołem zamachowym, które napędzi prawdziwy powrót do normalności, czyli przywróci nam pierwotny dobrostan ciała i ducha. 

Konkretnie - trzeba wstać i wykonać ten jeden wysiłek - wybrać się do rehabilitanta, instruktora ruchu, fizjoterapeuty ... albo na masaż. Szkoła medyczna wyszkoliła mnie wszechstronnie do udzielania pomocy obolałym ciałom, a terapia zajęciowa, (której również jestem absolwentem) dała konkretne narzędzia pracy z duchem. 

Masaż poprzedzam wywiadem zdrowotnym, diagnostyką ruchomości, nie jest to proces krótki, ale daje ogromne możliwości znalezienia tropu, który może prowadzić do rozwiązania zagadki nawracających dysfunkcji - migren, bólu kolan, mrowienia dłoni, zablokowanej klatki piersiowej a nawet duszności przypisywanych astmie. 

W czasie masażu łączę wiele technik i nurtów pracy z ciałem. Metody są jak narzędzia czy pędzle;  kto maluje obraz jednym ławkowcem? Do osiągnięcia wyznaczonego celu mogę stosować rozluźnianie mięśniowo - powięziowe, masaż tkanek głębokich, działania ciepłymi stemplami ziołowymi, masaż punktowy lub terapię punktów spustowych. Do tego dochodzą jeszcze zestawy autorskie moich nauczycieli, czyli łagodne i spokojne oscylacje, technika słuchającego dotyku i inne. Czy to nie przypomina rozmowy z ciałem bez używania słów? Tak jest w istocie.

Po masażu mogą wystąpić niegroźne, chwilowe odczucia wychłodzenia, przegrzania, dreszcze lub lekkie uczucie "rozbicia", które utrzymuje się do dnia następnego. Jest to zjawisko normalne i naturalne, podczas masażu następuje uwolnienie z tkanek wielu substancji, dlatego w dniu zabiegu należy wypić przynajmniej 1,5 litra wody mineralnej, następnego dnia również.

Masaż nie jest pigułką przeciwbólową, działa inaczej i potrzebuje czasu, aby wykazać swoją skuteczność. Czasem efekt jest odczuwalny po jednym zabiegu, jeśli nie, należy cierpliwie poczekać na efekt do ukończenia zalecanej sesji.

Do utrwalenia efektów polecam kontynuację terapii w postaci aktywnego uczestnictwa na wybranych zajęciach ruchowych. 

Na zdrowie!